Tatuaż

Autor: Kamila Rogacka, Gatunek: Proza, Dodano: 23 marca 2011, 08:14:22

            Wytatuowałam sobie twoje linie papilarne na plecach. Są jak drzewo, którego kształt pozostaje brutalnie w pamięci i ilekroć zamyka się oczy, widzi się je dumne, samotne, niezmienne. Tak, jak widzi się czasem ukochanego człowieka zapatrzonego w dal.

            Boli jak diabli, kiedy tusz wnika w najgłębsze warstwy mojej skóry, we mnie samą, pozostawiając wieczny ślad twojej obecności w moim życiu.

Linia życia.

Linia rozumu.

Linia serca.

Krew ścieka po moich plecach, plami podłogę.

            Zaciskam zęby, nie powstrzymuję łez, nie krzyczę. Krzyknąć to przecież dać się pokonać cierpieniu. Patrz, patrz na mnie. Patrz w moje oczy. To Ceremonia Miłości.

            Chcę, żebyś często go dotykała, za każdym razem nazywając mnie przy tym wariatką. Chcę, żebyś palcami wodziła po swoich liniach papilarnych, smutno się uśmiechając i pytając:

            „Coś ty najlepszego zrobiła?”.

            „Och, to z miłości, z miłości. Musisz mi wybaczyć”.

            I będziesz zasypiać z twarzą wtuloną w moje plecy, wdychając zapach papierosów, który jest już prawie, jak mój własny. Za to ty będziesz pachnieć snem, spokojnym i głębokim, takim, w którym nie ma koszmarów.

            A kiedy się obudzisz, całując moje plecy, wyszepczesz, pochylając się nade mną: „Przekłuj mi uszy”.

            I usiądziemy w naszej kuchni przy kubkach herbaty. Ty wyciągniesz igłę i kolczyki, a ja siądę na tobie okrakiem, pozwalając ci wbijać twoje długie paznokcie w mój tatuaż.

            „Zrób to, zrób”.

            „Nie ruszaj się, nie chcę, żeby bolało”.

            Przystawię igłę do twojego lewego ucha, mocno mnie obejmiesz, patrząc na mnie z całkowitą ufnością. A ja zatopię powoli igłę w twoim ciele. Głośno nabierzesz powietrza w płuca, gwałtownie zmrużysz oczy.

            „Jeszcze drugie...”.

            Na twojej twarzy pojawią się wypieki, a twoje dłonie, mokre od potu, powędrują pod moją bluzkę, aby gładzić tatuaż. Z lewego ucha będzie kapać ci krew, plamiąc mi dłonie, jednak wsunę w tę świeżą rankę wkrętkę o kształcie motyla.

            Igła ponownie zatopi się w tobie, a ty nerwowo wyszepczesz moje imię. Kropla twojej krwi zniknie pod rękawem mojej bluzki, zostawiając czerwonawy ślad na dłoni. Cicho sykniesz z bólu.

            Kiedy skończę, wytrącisz mi igłę z rąk i wtulisz mi się w szyję.

            „To blizny na całe życie. Ilekroć na nie spojrzę, zawsze będę widziała, choćby tylko oczami wyobraźni, twoją twarz. To wspomnienie, którego nie będę mogła się nigdy wyrzec. Wspomnienie o tobie”.

Komentarze (5)

    • . .
    • 23 marca 2011, 08:58:12

    "Krew" i krwisty plan nie przydały chyba siły oddziaływania temu utworowi. Jest to troszkę ckliwa historia, zesztą msz zaledwie napoczęta. W tak krótkiej formie musi być moc i sporo fantazji, gry słownej, absorbująca fabuła, żeby zadziałało.
    Poczekam na kolejny. Pzdrm.

  • Pierwsze zdanie intrygujące. Ale dalej mgła, mgła, mgła... Do samego końca. Nie widać tu ani emocji, ani oryginalności. Tekst po prosty płynie sobie jak rzeczka, na brzegu której spacerowała kaczka Dziwaczka...

  • Jest próba oddania emocji, ale troszkę kulejąca, naciągana. Za naszym szanownym wybitnym krytykiem p. Jan Uszem muszę stwierdzić brak oryginalności. Żadne zdanie mnie nie zatrzymało, żadna metafora nie zachwyciła. Jakoś tak..poprawnie, ale to przecież Pani nie satysfakcjonuje, prawda:)?

  • Początek brzmi dobrze, Ze dwa zdania, ale potem wszystko się zmienia i sypie. Ból i krew, krew i ból. Tylko tyle, monotonny pejzażyk nieszczęścia z wszystkimi niezbędnymi rekwizytami, które nic nowego nie pokazują. Łóżko, miłość, rana. Tu znowu są w języku jako standard, nic odkrywczego, jakoś tak ckliwie i rozrzewniająco. Pomysł z pierwszego zdania o tatuażu jest jak najbardziej ok. Przekłuwanie uszu też mogłoby coś nowego powiedzieć. Ale wszystko kończy się "wspomnieniem o tobie", wycisza, nie konkretyzuje. Forma krótka i po przeczytaniu niestety z pamięci znika.

  • Co wam sie tu ludzie sypie? Tu się nic nie sypie. Właśnie ta druga część po wstępie jest zwarta i jednoznaczna. Piękny erotyk z miłości i bólu

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się